25 kwietnia 2024 r. słuchacze UTW w licznej grupie udali się na wycieczkę do Łańcuta, gdzie mogli podziwiać zamek – wspaniałą siedzibę rodową najpierw Stadnickich, potem Lubomirskich, a w końcu Potockich. Wyróżnia się on na tle innych rezydencji magnackich bogactwem zbiorów oraz zachowanymi założeniami parkowo-pałacowymi.
Zwiedzanie obiektu rozpoczęliśmy od spaceru po storczykarni, gdzie mogliśmy zachwycać się różnorodnością kształtów i kolorów różnych orchidei oraz innych egzotycznych roślin.
Wchodząc do zamku przez Wielką Sień (zachowaną w układzie z XVII w.), mogliśmy podziwiać apartamenty reprezentacyjne, sypialnie, gabinet hrabiego i buduar hrabiny, ich łazienki oraz budzące podziw sale jak: Jadalnia Wielka, Sala Kolumnowa, Sala Balowa, Teatr Dworski, Galerię Rzeźb oraz Chińskie Pokoje. Wiele też dowiedzieliśmy się o mieszkańcach zamku: Stadnickim zwanym Diabłem Łańcuckim i jego synach Diablętach, księżnej marszałkowej Izabeli Lubomirskiej oraz hrabim Alfredzie Potockim.
Później udaliśmy się do powozowni. Łańcut słynie bowiem z największego w Polsce zbioru powozów. Zobaczyliśmy reprezentacyjne eleganckie czarne powozy i karety, a następnie żółte landa. landolety itp. używane na co dzień czy do polowań. Zwiedziliśmy też stajnie i obszerne pomieszczenie, gdzie szykowano pojazdy dla arystokratów.
Po zwiedzeniu powozowni pogoda się znacznie poprawiła i umożliwiła nam obejrzenie ogrodów wokół zamku. Wspaniale kwitły tulipany zaskakując różnorodnością barw i kielichów, a także inne wiosenne kwiaty. Podziw budziły ogromne buki, lipy, a nawet 300-letni miłorząb.
Kolejnym punktem zwiedzania była bazylika pw. NMP w Leżajsku, gdzie udaliśmy się wzmocnieni pysznym obiadem i deserem. Kościół w obecnym kształcie został wzniesiony w latach 1618-28, a ufundowany przez Łukasza Opalińskiego i jego żonę Annę. Wielkie wrażenie robi jego wyposażenie: ogromne organy z XVII wieku (należące do najcenniejszych zabytków tego typy w Europie), bogato rzeźbione drewniane stalle, manierystyczna ambona, całe wnętrze z przepychem typowym dla baroku.
Droga powrotna do Lubartowa przy pięknej pogodzie upłynęła bardzo szybko. Miło przekonać się, że w naszym kraju są tak piękne miejsca.






