W dniu 3 grudnia 2025 r. w sali Społecznej Szkoły Muzycznej Pani Marta Migal, posiadająca dużą wiedzę z zakresu muzyki (w szerokim tego słowa znaczeniu), odwołując się do książki Stanisława Dybowskiego pt. „Laureaci Konkursów Chopinowskich w Warszawie”, przekazała nam – słuchaczom UTW – historię konkursów Chopinowskich od 1926 r. do 1975 r. Prowadząc wykład, szczególnie położyła nacisk na zwycięzców/ laureatów konkursów z uwzględnieniem charakterystycznych ciekawostek dotyczących pianistów, ich przygotowania, pracy jurorów i „klimatu”, jaki, w tamtych latach XX wieku panował. Oto sylwetki zaprezentowane przez P. Migal:
* I Konkurs w 1926 r. wygrał LEW OBORIN (ZSRR), który tylko miesiąc przygotowywał się do niego.
* II Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny, który miał miejsce w 1932 r. wygrał w drodze losowania ALEKSANDER UNIŃSKI otrzymując specjalną nagrodę za mazurki.
* III Konkurs odbył się w 1937 r., a jego laureatem został Rosjanin JAKOW ZAK, zapamiętany jako pianista mający tzw. lekką rękę, dużą wyobraźnię, perfekcyjność w pracy, świetnie znający repertuar XX wieku. Wśród nagrodzonych był też Polak Witold Małcużyński. Była to ostatnia edycja konkursów przed II wojną światową.
* IV Konkurs w 1949 r. wygrały ex aequo dwie pianistki: HALINA CZERNY – STEFAŃSKA (POLSKA) i BELLA DAWIDOWICZ (ZSRR). Z uwagi na szczególny czas Konkursu, jego Laureatka H. Cz. Stefańska, przygotowując się do niego, organizowała tajne koncerty. Zasłynęła z tego, że ten czas nazwano Świętem Muzyki Polskiej. Druga Laureatka tego konkursu Bella Dawidowicz, zasłynęła z wykonawstwa gry, pięknej prostoty. Podczas tej muzycznej imprezy, miały miejsce najbardziej kontrowersyjne werdykty i skandale.
* V Konkurs w 1955r. zapamiętany został z pierwszym miejscem ADAMA HARASIEWICZA, który zasłynął z pięknego wykonania NOKTURNÓW. Ten sukces był dla niego początkiem światowej kariery pianistycznej. Jury, występ POLAKA nazwało popisem wirtuozowskim z głębokim liryzmem.
* VI Konkurs w 1960 r. na nim zabłysnął pianista z WłOCH – MAURIZIO POLLINI – artysta uniwersalny, z wyjątkową techniką palcowania i wyjątkową grą sonat Ludwiga van Beethovena. W tym konkursie wprowadzono, jako nowość organizacyjną: dwa etapy konkursu i finał.
* W VII Konkursie w 1965r. królowała słynna ARGENTYNKA – MARTHA ARGERITCH, która już w wieku 16 lat wygrała dwa renomowane konkursy. Znana jest jako poliglotka, b. pracowita i ambitna. LIDIA GRYCHTOŁÓWNA (POLSKA PIANISTKA) podkreśliła, że Martha Argeritch ma „elektropalce”. Artystka po dziś dzień plasuje się pośród wirtuozów z wielką klasą i gra tak jakby nigdy nie opuszczała Polski. Wśród koneserów muzyki Fr. Chopina, zapamiętany został „skandal”, iż w 1980 r. podczas trwania konkursu, opuściła X JURY Konkursu, po wyeliminowaniu Ivo Pogorelicia z półfinałów.
* VIII Konkurs w 1970r. należał do zwycięzcy GARRICA OHLSONA z USA, który m.in. zasłynął z wirtuozerii, podniesionej do granic sztuki. Jako pianista, wygrał trzy największe w świecie konkursy i kocha – jak sam powiada – granie dla publiczności.
* IX Konkurs w 1975 r. to konkurs z pierwszą nagrodą dla Polaka KRISTIANA ZIMERMANA, uważanego za jednego z największych żyjących pianistów. W czasach młodości był uczniem A. Jasińskiego. Wybitny muzyk, zasłynął z wielu przymiotów swego charakteru i zachowań m.in. z analitycznego umysłu, idealnej równowagi pomiędzy talentem a wykonawstwem muzyki; bardzo przeżywał wszelkie nieszczęścia (chował się jak ślimak), z drugiej strony, jest niezwykle dowcipny, świetnie improwizuje, zasłynął z tego, że od 1989 r. na koncerty, jeździ ze swoim fortepianem. Pierwszy jego konkurs miał miejsce, kiedy miał 19 lat. W szkolnych latach zaczynał od gry na organach.
Podczas pięknego przekazywania swej wszechstronnej wiedzy o muzykach, Pani Marta Migal, umożliwiła nam wysłuchanie z płyt CD kilku utworów m.in. Koncertu e moll Chopina w wyk. M. ARGERICH, sonaty w wyk. Krystiana Zimermana.
Na zakończenie, nasza kol. prezes UTW Ludmiła Romaneczko wraz z podziękowaniem wręczyła miłą pamiątkę wykonaną przez słuchaczki na zajęciach rękodzieła artystycznego – oprawione nuty kolędy „Lulajże, Jezuniu”..
Tekst: HW





